sobota, 30 listopada 2013

Chapter 1- Dancing in front of a window

Z mamą i bratem Adrianem wyszliśmy z taksówki z naszymi wszystkimi bagażami i spojrzeliśmy na dom. Musieliśmy opuścić Londyn i przenieść się do Sydney, ponieważ mama dostała awans. Podjęcie decyzji zabrało jej trochę czasu, ale ostatecznie wybrała Australię, co znaczyło, że musieliśmy zostawić wszystkich przyjaciół i bliskich (włącznie z moim najstarszym bratem Danem) w Anglii. Mama chciała, aby przyjechał, ale on miał sporo rzeczy na głowie, więc nie mógł tego zrobić. Dan pracował jako prezenter radiowy i mieszkał razem ze swoim przyjacielem Philem Lesterem. Nie chciał go zostawić samego, więc my musieliśmy zrobić to za niego. Pierwotnie miałam mieszkać z Philem i Danem, a Adrian miał pojechać razem z mamą, jednak ona była temu przeciwna. Nie chciała zostać bez dwójki swoich dzieci.

-Oto nasz dom dzieci- oznajmiła mama z uśmiechem na twarzy.

(...)
Australijskie słońce było w trakcie wędrówki ku zachodowi, podczas gdy niebo przybierało pomarańczową barwę. Wyciągnęłam z torby lustrzankę i zrobiłam zdjęcie. Jak już możecie się domyśleć, uwielbiam fotografować. Mam nadzieję,że pewnego dnia uda mi się zrobić karierę.

-Nawet nie wygląda źle- Adrian uśmiechnął się do połowy, chociaż można było zauważyć, że już tęskni za wszystkimi przyjaciółmi.
-Beth, a ty co o tym myślisz? - zapytała mama, na co tylko wzruszyłam ramionami. Wolałabym zostać w Anglii z Danem. Już zaczęłam za nim tęsknić, ale on obiecał,że wkrótce nas odwiedzi.

Wnętrze domu było dość przestronne. Zaraz po przekroczeniu głównych drzwi trafiałeś do kuchni połączonej z jadalnią. To było środkowe piętro. Schody w górę prowadziły do sypialń, natomiast w dół (zaledwie kilka stopni) schodziło się do salonu. Większość naszych rzeczy została dowieziona,więc duży pokój był już wyposażony w wszystkie meble, jednak na razie były one porozrzucane po całym pomieszczeniu.

Z Adrianianem zaczęliśmy wyścig po schodach, żeby zająć największy pokój.
-Forsa na największy pokój!*-wrzasnął rzucając swoją torbę.
-To nie fair!-jęknęłam
 -Jestem starsza,więc zasługuję na większy pokój.
-Tylko o rok!
-No i co z tego -wzruszyłam ramionami.
-Mamoo!-krzyknął. Właściwie to dobrze dogadywałam się z Adrianem, jednak z Danem łączyła mnie silniejsza więź. Wszystkie nasze kłótnie były głupie i w zasadzie niepotrzebne,co tyczyło się obydwu braci.
-Co znowu?! Jesteśmy w Australii od 5h a wy już robicie awanturę!
-No bo ja zasługuję na większy pokój,przeszedłem w życiu więcej niż Beth!-powiedział,wskazując na mnie.Wywróciłam oczami.
-Och proszę cię,jestem na tym świecie dłużej niż ty- tym razem to mama przewróciła oczami.
-A ja jestem na tym świecie dłużej niż wy oboje-powiedziała,wyraźnie akcentując słowo"ja".-Największy pokój z łazienką będzie dla mnie, drugi dla gości, kolejny dla Bethany i ostatni dla Adriana,załatwione -obydwoje prychnęliśmy, ale mimo to udaliśmy się do przydzielonych nam pokoi. Dlaczego nie mogę wiąść gościnnego? Zawsze chciałam mieć łazienkę w swoim pokoju, a teraz muszę ją dzielić z bratem,super.

Mój pokój wcale nie był taki zły. Miał wystarczająco dużo miejsca na biurko, łóżko i gitarę. Pozostawało także trochę miejsca do tańczenia. Pokój miał białe ściany i podłogę z lakierowanego drewna, tak jak w moim starym domu. Szczerze mówiąc oba pokoje zbytnio się nie różniły, tyle że ten był nieco większy.

Łóżko i biurko zostały już przewiezione, ale jak na razie zostały niechlujnie rozrzucone na środku pokoju. Na szczęście już doskonale wiedziałam jak chcę je rozmieścić. Byłam tam wielka ściana z oknem i zasłonami, więc na przeciw niej ustawiłam łóżko. Po prawej stronie od drzwi znajdowało się drugie,ale trochę mniejsze okno. Właśnie tam miał się odbywać mój kompromitujący taniec do ''All Time Low".
Antyrama z wszystkimi wspomnieniami i zdjęciami będzie wisiała obok okna. Niestety ona jak i reszta moich maneli wciąż była w drodze. Jedne rzeczy przyjechały do Australii przed pozostałymi.
Zaraz po tym, jak stwierdziłam,że mój nowy pokój wygląda tak jak powinien, wyciągnęłam laptopa i otworzyłam 4 zakładki (Twitter, Tumblr, Facebook oraz strona Norwest Christian College).

Na Facebooku miałam 5 wiadomości od znajomych, którzy pisali,że już za mną tęsknią. Jedyną rzeczą, jaka wkurza mnie na Facebooku jest fakt, że osoba, z którą piszesz jest informowana o tym, kiedy przeczytałeś jej wiadomość. Jestem jedną z osób, która czyta wiadomości, ale z reguły na nie nie odpowiada, z powodu głupich, bezsensownych rozmów lub po prostu z braku chęci odpisania.

Otworzyłam stronę Norwest Christian College, dlatego że od teraz to nowa szkoła, moja i Adriana. Mieliśmy zacząć w pierwszym tygodniu nowego roku szkolnego. Mama nie chciała, abyśmy byli "nowymi uczniami, którzy dołączyli w środku roku",więc poczekała kilka miesięcy ze swoją ofertą promocyjną.


~~~następnego dnia~~~

-Obudź się Bethany, obudź!-śpiewał Adrian. Mimo że miał skończone 15 lat, to wciąż wskakiwał na moje łóżko, żeby mnie obudzić.
-Adrian, jak mam wstać, skoro na mnie siedzisz?- widocznie nie miał zamiaru na wykonanie jakiegokolwiek ruchu, więc mu w tym pomogłam, zrzucając go z łóżka. Upadł z hukiem na podłogę, nie wydając przy tym żadnych dźwięków.
-Adrian?- zero odpowiedzi.
-Adrian?- spytałam nieco głośniej. W moim głosie można było usłyszeć przerażenie. Jednak znowu nie usłyszałam żadnej odpowiedzi.
-Cholera- mruknęłam.- Mamo!-Mama powoli wyszła ze swojej sypialni, żeby sprawdzić, co się dzieje.
-Tak?-spytała z nutą poirytowania w głosie.
-Adrian..- wskazałam palcem na brata.
-Co się stało?- tym razem okazała więcej uczucia w swoim tonie. Pochyliła się nad nim i zrobiła rodzicielską kontrolę. Wtedy Adrian otworzył oczy i zaczął się głupio śmiać.
-Adrian,ty idioto! Myślałam, że coś ci się stało!- wrzasnęłam, rzucając w niego poduszką, ale on nadal zwijał się ze śmiechu. 
-Dzieci- mama przewróciła oczami -W każdym razie macie być gotowi, dzisiaj spotykamy się z sąsiadami.-Mieszkaliśmy na krańcu ulicy, więc mieliśmy tylko jednego sąsiada. Domy były blisko siebie. Jeśli rozsunęłabym zasłony, prawdopodobnie byłabym w stanie nawiązać pełną konwersację z sąsiadem. Gdybym spojrzała przez okno znajdujące się obok mojego, mogłabym zobaczyć jedną z sypialni, która wyglądała, jakby należała do nastolatka.

Jako część mojej codziennej rutyny i zarazem włączenie do pracy nowego parkietu było włączenie iPhone'a. Przewijałam dziesiątki piosenek, czekając na moment, kiedy będę mogła tańczyć. Nagle zabrzmiało "Brainfreeze" (od niezbyt znanej grupy Decade) i  zaczęłam robić najdziwniejsze ruchy, włącznie z "kowbojem z lassem" i "wirówką". Podczas gdy tańczyłam na przeciwko okna, zauważyłam czterech przystojnych chłopaków z sąsiedztwa, patrzących wprost na mnie. Każdy z nich zataczał się ze śmiechu, z wyjątkiem jednego. Wyglądał na najspokojniejszego z całej tej grupy. 
Szybkim ruchem zasunęłam zasłony i osunęłam się na podłogę, chowając głowę między kolana.
"Super"-pomyślałam-"Właśnie narobiłam sobie wielkiego wstydu przed niesamowicie przystojnymi sąsiadami, brawo Bethany."

--------------------------------------
*~coś w stylu naszego "zaklepane"

sobota, 16 listopada 2013

Wstęp + info


Bethany była zwyczajną szesnastolatką z dwoma braćmi, mamą i tatą, którzy mieszkali na dość małej wyspie o nazwie Wielka Brytania. Pewnego dnia jej mama dostaje awans w pracy, co oznacza przeprowadzkę do Australii. Z początku dziewczyna jest dość smutna z powodu porzucenia swojego dawnego życia, ale to wszystko się zmienia, gdy pewien piosenkarz- Luke Hemmings wkracza w jej życie...

_____________________________________________

Hej! :) 
Pewnego dnia znalazłam "The Window- A Luke Hemmings story" i od razu się zakochałam. To opowiadanie wciągnęło mnie całkowicie, poświęciłam niemal całą noc na czytanie, ale powiem, że na prawdę było warto. Postanowiłam je przetłumaczyć, żeby każdy miał możliwość poznania tej wspaniałej historii. 

Jak już wiecie NIE JESTEM AUTORKĄ tego opowiadania, ja tylko je tłumaczę na język polski.
Oryginał macie tutaj LINK, a autorkę znajdziecie m.in. na twitterze pod nazwą @cliffxrdx.
TAK dostałam pozwolenie na tłumaczenie (w przypadku jakichkolwiek niejasności).

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak zaproszenie was do czytania pierwszego polskiego tłumaczenia "The Window- A Luke Hemmings story". Miłego czytania!